Aneta Jadowska - Dzikie dziecko miłości
Każdy z nasz ma jakiegoś pisarza, do którego chętnie wraca. Autora, którego książki dosłownie łyka jak pelikan. Jedni mają tak z twórczością Mroza, inni z Kingiem, a jeszcze inni z Danem Brownem. Ciężko stwierdzić czy to ten sam poziom literackiego talentu czy po prostu nisza, którą ona przejęła nieco ją blokuje, ale niejednokrotnie przecież robiła sobie odskocznie i czytając moje recenzje sami przekonacie się jak dobre mam doświadczenia z jej czysto kryminalnymi powieściami. “Garstka z Ustki”, a potem “Gracje z Ustki” pokazały, jak idzie jej snucie intryg i zagadek których nie powstydziłaby się Agatha Christie.
Czytaj więcej »










