Tryb noc/dzień

7 sierpnia 2022

Ilona Andrews - Płoń dla mnie

0
Ilona Andrews to pseudonim, pod którym skrywa się małżeństwo, które w naszym kraju zasłynęło za sprawą niezwykle wciągającego cyklu o Kate Daniels. Przez długi czas wydawało mi się nawet, że to jedyne ich „dziecko”. Bardzo się jednak myliłem. W swoim dorobku mają wiele serii literackich, a to tylko nasze wydawnictwa nie były chyba za bardzo zainteresowane innymi ich dziełami. Na szczęście ostatnio na półki księgarni trafiła książka o dość mocnym tytule „Płoń dla mnie” będąca pierwszym tomem „Ukrytego dziedzictwa”. Czytaj więcej »

31 lipca 2022

Zapowiedzi – Sierpień 2022

0
Jak te wakacje szybko mijają. Wydaje mi się, że dopiero wróciłem do blogowania, a tu najwyższa pora na zaprezentowanie kolejnych zapowiedzi. Muszę przyznać, że wydawnictwa całkiem nieźle szaleją. Nie to, co w ostatnich latach gdzie wakacje były momentem odpoczynku i zbierania sił. Czytaj więcej »

27 lipca 2022

Thor: Miłość i grom

0
Postać Thora to istny fenomen w kinowym świecie Marvela. Nie wystarczy, że jako jedyny superbohater wystąpił w aż dziewięciu produkcjach z tego uniwersum to sam doczekał się czterech filmów ze swoimi solowymi przygodami. Do tej pory tworzone w schemacie trylogii, ale nie dziwię się, bo dopiero od „Thor: Ragnarok” postać ta dostała skrzydeł. Dwie pierwsze części można odbierać, jakie genezy i niewypały. Czytaj więcej »

19 lipca 2022

Helene Wecker - Golem i Dżin, część 1

0
Nie każda książka fantastyczna musi być walką dobra ze złem, nie musi też przedstawiać świata wykreowanego w stu procentach w umyśle autora. Czasem wystarczy, że będzie ona symboliczna, chociaż nie wiem czy to dobre określenie, jeżeli dwójka głównych bohaterów to istoty z mitologii. Właśnie to jest najciekawsze w książce zatytułowanej „Golem i Dżin” Helene Wecker.

To niezwykła opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w kompletnie obcym miejscu, Czytaj więcej »

12 lipca 2022

Doktor Strange w multiwersum obłędu

0
Sam Raimi mimo dość sporego dorobku był dla mnie przez długi czas facetem od filmu, którego nie obejrzałem do końca. Mówię tu o Spidermanie, a raczej całej serii, bo żadnej z tych części nie udało mi się obejrzeć do końca. Nie dlatego, że los tak chciał po prostu z jakiegoś powodu one mi w ogóle nie podchodziły i wykruszałem się w czasie seansu. Ostatnio jednak zmieniłem do niego nastawienie i chyba wrócę do jego wcześniejszych dzieł, bo jeżeli chodź w połowie będą tak dobre jak jego najnowsze dziecko to będę się bawił rewelacyjnie. Czytaj więcej »