poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Carlos Ruiz Zafon - Książę Mgły

Przeglądając jak zwykle blogi zauważyłem, że wiele osób bardzo dobrze wypowiada się o twórczości Carlosa Ruiza Zafona. Ucieszyło mnie to, bo już od dłuższego czasu chciałem przeczytać coś, co wyszło spod jego pióra. Poszedłem niezwłocznie do biblioteki i zaczął się kłopot, od której książki zacząć. Obawiając się nazbyt rozwlekłej treści wziąłem chyba najcieńsze jego dzieło, czyli „Księcia Mgły”. Okazał się on pierwszą napisaną przez niego powieścią. Moją uwagę najbardziej przykuła niesamowita okładka. Zielono-czarna z latarnią opatuloną mgłą oraz wrakiem statku, emanowała tajemniczością. Po przeczytaniu tylnego opisu moje zainteresowanie nią tylko się zwiększyło.

Poznajemy w niej młodego Maxa Carvera, który wraz ze swoją rodziną przeprowadza się do niewielkiej osady rybackiej. Mają wprowadzić się domu Fleishmanów, których syn utonął. Budynek jest bardzo tajemniczy. Mimo, że jest pokaźnych rozmiarów, od lat nikt nie odważył się w nim zamieszkać. Już pierwszej nocy zaczynają się dziać przedziwne rzeczy. W ogrodzie za domem, gdzie unosząca mgła jest na porządku dziennym, Max dostrzega posągi artystów cyrkowych. Następnego dnia poznaje Rolanda, który zna wiele ciekawostek na temat miasta. Jeszcze więcej dowiaduje się od dziadka chłopaka, latarnika i jedynego ocalałego ze statku, który zatonął przed laty. Właśnie on dzieli się opowieścią o tytułowym Księciu Mgły potężnym czarnoksiężniku potrafiącym spełnić każde życzenie. Nic jednak za darmo. W zamian żąda bardzo wiele. Nie jest to tylko gadanie starca. Z momentem, gdy zaczynają dziać się dziwne rzeczy, Max domyśla się, że wplątał się w aferę, z której może nie wyjść żywy. Myśli o magii, mgle oraz dziwnym klownie zaczynają go przytłaczać. Jak to wszystko się zakończy? Musicie sami przeczytać by się dowiedzieć.

Początek książki jakoś mną nie wstrząsnął. Powiedziałbym nawet, że delikatnie przynudzał. Postanowiłem jednak czytać dalej i to, co się wydarzyło całkowicie odmieniło moje zdanie o niej. Akcja zaczęła rozkręcać się w zastraszającym tempie. Pojawiały się dziwne i czasami dość ponure wątki. Poznając historię latarnika miałem dreszcze na placach. Byłem zachwycony. Autor potrafi niesamowicie opowiadać. Słowem kreuje świat tak dokładnie, że prawie czułem na twarzy mgłę nieopuszczającą bohatera. Bardzo podobał mi się pomysł wykorzystania wizerunku klowna, jako czarnego charakteru. Wielu ludzi boi się tych pomalowanych jegomości mających przynosić szczęście. Nic dziwnego, pod maską może ukrywać się każdy.

„Książe Mgły” został zaklasyfikowany niby, jako powieść młodzieżowa, chociaż sam znalazłem go w dziale dla dorosłych. Początkowo obawiałem się, że będzie kolejną przesłodzoną historią dziejącą się koło zakochanej pary. Na szczęście autor stworzył coś innego bardziej mrocznego. Wątek miłosny niby jest, ale bardzo subtelny i to uczucie nie jest do końca pewne. To bardziej wakacyjne zauroczenie. Ciężko określić, kto tu jest bohaterem nadrzędnym. Max, który uwikłał się w całą tajemnicę czy wnuczek latarnika Roland nieznający swojej prawdziwej historii. Jest to wielowymiarowa opowieść o odwadze, poszukiwaniu odpowiedzi i spłacaniu długów. Nie znajdziemy tu magii w stylu Tolkienowskim, lecz coś bardziej skromnego, jednakże wszechobecnego w całej książce.

Czas powiedzieć, co nieco o stylu. Jest prosty i przyjemny w przekazie. Najbardziej jednak dekoncentrowało mnie przeplatanie imion Maksymilian i Max. Ten pierwszy to ojciec tego drugiego. Wolałbym żeby imiona były różne. Często również pojawiało się nazwisko, moim zdaniem nawet zbyt często. Nie wiem czy to pisarz tak to zrobił czy to wynikło z tłumaczenia, rodzice zawsze byli przedstawiani właśnie z nazwiskiem. Czasami było to zbyteczne, bo było wiadomo, kto mówił.

Bardzo chętnie sięgnę po inne pozycje Carlosa Ruiza Zafona. Potrafi on niesamowicie kreować świat utrzymując czytelnika w napięciu. Nic dziwnego, że jego twórczość przypadła do gustu wielu osobom. Jestem teraz jedną z nich. Zafascynowany lekkością, z jaką opowiada tę mroczą i tajemniczą historię nie mogę ocenić inaczej niż na 4/5.

Tytuł: Książę Mgły
Tytuł oryginalny: El príncipe de la niebla
Data wydania: 10 listopada 2010
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Przekład: Carlos Marrodán Casas, Katarzyna Okrasko
Wydawca: Muza
ISBN: 978-83-7495-837-0
Format: 200s. 132×205mm
Cena: 26,99

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...