niedziela, 12 lipca 2015

TOP 5: Najlepsi polscy rysownicy

Ostrzegałem Was, że ten dzień nadejdzie. Właśnie dzisiaj, na moim blogu pojawi się pierwszy wpis z serii TOP 5. Wiem, że ukazały się już spisy najlepszych gier, filmów i bajek, więc to, co dzisiaj zobaczycie to nic nowego. Czym się różni od reszty? Zmniejszenie ilości pozycji da mi możliwość poszerzenia tematyki tej kategorii. Dlatego też po wielogodzinnych poszukiwaniach przedstawiam pięciu (sześciu) najlepszych polskich rysowników, których prace możemy oglądać w wielu pozycjach książkowych. Umieszczę tylko po kilka ich rysunków, resztę będziecie mogli obejrzeć odwiedzając podlinkowane strony.

Na początek oczywiście nie, kto inny jak Dominik Broniek. Od wielu lat współpracujący z kilkoma wydawnictwami książkowymi m. in. Fabryką Słów, dzięki której mieliśmy przyjemność przekonać się jak uzdolniona z niego bestia. Widzieliśmy ewolucję jego prac w „Cyklu Demonicznym” od prostych rysunków po bardzo skomplikowane ilustracje. Prostych, jeżeli porównać te występujące w różnych częściach serii. Wszystkie po prostu zachwycają.

[Źródło: fabrykaslow.com.pl]
[Inne linki: DeviantArt.com]

Kolejna gwiazda to Daniel Grzeszkiewicz, który powalił mnie na kolana niesamowitymi, naszkicowanymi historiami ukazanymi w „Aparatusie” Andrzeja Pilipiuka. Miałem wrażenie, że postacie w nim występujące dosłownie mnie obserwują.

[Źródło: fabrykaslow.com.pl]
[Inne linki: DeviantArt.com]

Na mojej liście nie mogło zabraknąć, chociaż jednej kobiety, której talent dorównuje reszcie męskiej ekipy. O Katarzynie Babis dowiedziałem się dzięki znakomitej książce Marty Kisiel pt. „Nomen Omen”.

[Źródło: facebook.com]

Następny wspaniały rysownik to Robert Adler, którego poznaliśmy dzięki rysunkom w pierwszej części „Chłopców” Jakuba Ćwieka. Przyznam się szczerze, że trochę mnie zaczarował. Nie przepadam za aż tak prostymi grafikami, ale te w jego wykonaniu naprawdę spodobały mi się.

[Źródło: Gildia.pl]

Wszystko zostaje w rodzinie. Mówię tak, ponieważ panowie, o których teraz wspomnę są chyba spokrewnieni. Daję ich ex aequo na tej samej pozycji, ponieważ przy kilku książkach pracowali razem i ich ilustracje są do siebie bardzo podobne. Zobaczcie, co potrafią Grzegorz i Krzysztof Domaradzcy.

[Źródło: fabrykaslow.com.pl (GD)/fabrykaslow.com.pl (KD)]
[Inne linki: Gabz (GD)/ StudioKxx (KD)]

Lista dobiegła końca. Wiem, że w Polsce jest wielu rysowników o zdolnościach równych lub przewyższających tych wymienionych wyżej. Powiem jednak na swoją obronę, że tę piątkę znam (niestety nie osobiście). Ich prace najbardziej zapamiętałem, dlatego wylądowali w moim TOP 5. Nie jest to lista od najlepszego do najgorszego, chociaż może Wam się tak wydawać. Kolejność jest całkowicie przypadkowa. Doceniam ich pracę włożoną w „ubarwienie” książek i nawet delikatnie zazdroszczę talentu. Z czymś takim trzeba się chyba urodzić.

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

12 komentarzy:

  1. Ja Brońka przede wszystkim kojarzę z Achają Ziemiańskiego, cykl demoniczny też cudownie zilustrowany. Świetny grafik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jeden z lepszych. Ma już spore doświadczenie, co widać w jego pracach. Został nawet pochwalony przez Bretta za te ilustracje które pokazałem.

      Usuń
  2. Matko! Nigdy nie skleiłam faktów, że ilustratorka "Nomen omen" i autorka "Barw biedy" to jedna i ta sama osoba... O.O Tyle czasu żyć w niewiedzy... Dziękuję za olśnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo i polecam się na przyszłość :)

      Usuń
  3. podoba mi sie Babis najbardziej do mnie przemawia - pierwsze dwa niestety nei moje klimaty ale doceniam talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna ma kreskę, co najlepiej widać w jej komiskach.

      Usuń
  4. Uwielbiam rysunki w książkach! Dodają magii opowieści i pomagają wyczuć klimat ;)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjaciółką założyłyśmy nasz prywatny dwuosobowy fanklub Brońka :D W jego ilustracjach najbardziej lubię to, że widać jak jego kreska rozwijała się na przestrzeni lat. Świetnie widać to na przykładzie "Achai" i "Pomnik Cesarzowej Achai" :)

    Ilustracje Katarzyny Babis też pokochałam w "Nomen Omen" - ta kreska jest po prostu taka... milutka <3 Z Domaradzkimi spotkałam się niedawno, ale naprawdę mi się spodobali :)

    Od siebie dorzuciłabym jeszcze Piotra Cieślińskiego, czyli Dark Crayon - fakt, to okładki, ale zazwyczaj obłędne :3

    miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieśliński stworzył okladkę do "Nomen Omen" z tego co pamiętam i naprawdę świetnie rysuje

      Usuń
  6. Chyba nie widziałam żadnych dzieł tych rysowników, ale muszę przyznać, że te zamieszczone przez Ciebie są zachwycające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tylko niektóre z ich dzieł. Maja ich o wiele wiecej.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...