sobota, 10 maja 2014

Merida Waleczna

Zanim dojdę do opowiadania o filmie zastanówmy się nad jedną rzeczą. Jak Waszym zdaniem wygląda księżniczka i czym powinna się charakteryzować? Pewnie większości do głowy przychodzą takie przymiotniki jak wytworna, grzeczna, ułożona, posłuszna. Wielokrotnie w dzisiejszych czasach tak właśnie patrzy się na kobiety. Mają być piękne i robić wszystko, co mąż chce. To dość szowinistyczne. Na szczęście bardzo rzadko rodzice wybierają im partnerów. Wyobraźmy sobie jednak dziewczynę niepasującą do tego opisu. Rozbrykaną, delikatnie szaloną, pewną siebie, z burzą rudych, nieposłusznych włosów na głowie i mającą własne zdanie. Taka właśnie jest „Merida Waleczna”. Chciałbym przedstawić Wam film animowany stworzony przez Pixar i Disneya, który wywołał dość sporo kontrowersji, jednak o tym powiem później.

Tytułowa Merida jest pierworodnym dzieckiem pary królewskiej Elinory i Fergusa. Już od najmłodszych lat była bardzo wesołym dzieckiem, a jej ulubionym zajęciem było strzelanie z łuku, który dostała na urodziny od ojca. Lata mijały, matka chciała wbić jej do głowy maniery, dworską etykietę oraz ogólnie wszystko, co powinna wiedzieć księżniczka. Na próbach się skończyło, ponieważ dziewczyna wrodziła się w swojego wojowniczego ojca, któremu również brakuje ogłady. Pewnego razu Merida dowiaduje się, że do ich królestwa ma przybyć trzech lordów wraz ze swoimi synami, którzy mają walczyć o jej rękę. Jak się pewnie spodziewacie nie jest zadowolona z tego powodu. Stawia na swoim obrażając gości oraz wyprowadzając królową z równowagi. Jedyną nadzieję widzi w magicznej interwencji wiedźmy, która stara się dorobić w bardziej legalny sposób strugając miśki z drewna. Rzucone przez nią zaklęcie pogarsza całą sytuację. Zwłaszcza, gdy pojawia się znienawidzony przez Fergusa niedźwiedź, który kiedyś zaatakował jego rodzinę. Czy uda się dziewczynie wypić piwa, które naważyła? Czy kiedykolwiek pogodzi się z matką i co ważniejsze czy przemówią w końcu jednym głosem?

Największym atutem tego filmu, prócz ciekawie opowiedzianej historii jest oczywiście główna bohaterka. Zapytacie pewnie, czemu tak sądzę. Jest po prostu sobą. Nie próbuje udawać księżniczki, którą się nie czuje. Jest zwykłą dziewczyną, nie do końca idealną i nie chodzi mi tylko o charakter. Jak pewnie zauważycie wygląd też daje wiele do życzenia. Niesforne loki, krągła sylwetka czy też skromne i proste stroje, sprawiają, że jest taka wyjątkowa. Właśnie tu spokojnie mogę opowiedzieć o związanej z nią aferze. Jak pewnie zauważyliście zawsze po wielkim sukcesie filmowym sklepy zalewane są gadżetami z nim związanymi. Największe jednak kontrowersje wywołała lalka tak różna od swojego filmowego pierwowzoru jak to tylko możliwe. Podobna do Barbie w błyszczących, wydekoltowanych strojach z idealnie ułożonymi włosami oraz makijażem nie spodobała się rodzicom. Uważali oni, bowiem że stworzono wreszcie nieidealną bohaterką, z którą małe dziewczynki mogłyby się utożsamiać. Odważną, trochę psotną, ale pewną siebie w świecie zdominowanym przez facetów. Rynek zabawkowy niestety ją spaczył tworząc z niej kolejną modelkę albo jak niektórzy by to nazwali obiekt seksualny. Mniejsza jednak z tym czas dalej opowiadać o filmie.

Pełny on jest gagów sytuacyjnych. Chociażby Fergus, wielki wódz, któremu nic nie jest straszne, wystarczy jednak jedno spojrzenie żony i mięknie przybierając minę zbitego psa. Ogólnie mężczyźni są przedstawieni tam trochę barbarzyńsko. Uwielbiają jeść, pić i walić się po głowach. To stereotyp, chociaż wszyscy są Szkotami, więc może to, dlatego. Ogólnie rzecz biorąc będzie się, z czego pośmiać. Niektóre zachowania bohaterów powalają na kolana. Najbardziej chyba trzech ogników, czyli braci Meridy.

Kolejnym wielkim plusem jest chęć przekazania mądrości płynącej z całej historii. Twórcy chcą wpoić widzowi wartość, jaką jest kompromis oraz że walkę między pokoleniami, czyli rodzicami a dziećmi, da się wygrać. Trzeba tylko spróbować spojrzeć na sytuację z obu stron.

Właśnie to jest niezwykłe w tej produkcji. Nie wystarczy, że jest fascynująca, zabawna, to jeszcze ma morał. Świetnie nadaje się dla każdego niezależnie od wieku. Dorośli może lepiej zrozumieją swoje pociechy, a one spojrzą na rodziców trochę wyrozumialszym okiem.

Pochwalić chciałem również speców od animacji. Przyłożyli się do swojej roboty, wszystko wygląda wspaniale. Świat jest barwny i ciekawy, a przedstawienie podstawowych praw fizyki niesamowite. Chodzi mi głównie o włosy powiewające na wietrze albo wodę w wodospadzie. Najbardziej zaskoczyły mnie konie, a dokładniej ich wielkość. Główna bohaterka na swoim Angusie wyglądała jak kruszynka.

Oczywiście jest to film z dubbingiem, który został wykonany świetnie. Wśród głosów rozpoznamy Dominikę Kluźniak (Merida), Andrzeja Grabowskiego (Fergus), Antoninę Girycz (Wiedźma) oraz wielu innych.

Nie wolno zapomnieć, że „Merida waleczna” została nagrodzona Oscarem, Złotym Globem oraz BAFTĄ, jako najlepszy film animowany. Całkowicie zasłużyła na to, ponieważ już od pierwszym minut wciąga. Udowadnia, że romans w takiej produkcji jest zbędny. Wystarczy dać bohaterkę nieposkromioną jak ogień, by oglądało ją się z zapartym tchem. Zwłaszcza jak będzie w stanie jeszcze czegoś widza nauczyć. Moja ocena to 5/5.

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

2 komentarze:

  1. A moim zdaniem to dużo jest filmów w których są niesforne księżniczki. Np. w takim Shreku 3 królewny narobiły dużo zamieszania :P Albo w durnych komediach romantycznych typu córka prezydenta/królewna co z domu uciekła i wydaje jej się że jej nie znajdą i że nikt jej nie pilnuje, a ten przystojny koleś to tak przypadkiem na nią trafił :D
    Oj bracia meridy są cudowni, a już jak się dokonuje zamiana to wyglądają i zachowują się nieziemsko :) No i ta służąca której ciągle dokuczają i podkradają ciastka.
    A tej "zepsutej" lalki Meridy to nie widziałam. Może się podzielisz jakaś ilustracja czy zdjeciem tej lali? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale w Shreku 3 to była parodia :P tutaj jest historia pisana od zera :) te komedie romantyczne są znowu przesłodzone :) a widziałaś w kim zakochała się ta służącą? :) w tym najbardziej napakowanym :) co do lali nie chce tu umieszczać linków ale wpisz w google "merida protest lalka" i w kilku pierwszych linkach znajdziesz info :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...