poniedziałek, 6 czerwca 2016

Versus No. 51

Najwyższa pora na kolejne starcie. Tym razem ponownie zmierzą się dzieła jednego autora, chociaż bardziej powinienem rzec autorki. Marta Kisiel jest dla mnie dość świeżą twarzą na scenie fantastycznej. Swoje pierwsze utwory prezentowała już przed laty tylko zazwyczaj albo w antologiach albo w czasopismach o tematyce fantastycznej. Największą jednak sławę przyniosły jej dwie książki, które dzisiaj zmierzą się z sobą. Co je łączy prócz autorki oczywiście? Masa humoru oraz naprawdę niesamowici bohaterowie. W lewym narożniku opowieść o dziewczynie, która samym imieniem potrafi wywołać uśmiech. Jeszcze bardziej zabawne są jej stosunki z dość dziwną rodziną oraz przygody, które na nie przygotuje życie. Mowa tu oczywiście o Nomen Omen. Naprzeciw niego historia o tym, że w spadku można dostać nie tylko niezłą chatę, ale również całą jej zawartość, a tam skrywać się mogą naprawdę niezłe cuda. Tak jest właśnie w Dożywociu. Wiem, wybór nie będzie prosty. Pamiętajcie jednak zwycięzca może być tylko jeden. Nie zastanawiajcie się długo, oddajcie swój głos już dzisiaj i niech wygra lepsza książka.

Głosować można do niedzieli 19 czerwca do godziny 23.59


Zwycięzca:

Dożywocie (70% głosów )

Nomen Omen (30% głosów )

Rekordowa ilość oddanych głosów: 64 głosy.

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

7 komentarzy:

  1. Miałam dylemat, bo obie książki dobre,ale ostatecznie wybór padł na "Dożywocie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że wybór nie był prosty :)

      Usuń
  2. Słyszałam o tych książkach, ale nie miałam jeszcze okazji ich przeczytać, więc tym razem nie zagłosuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko rozumiem :) obie szczerze ci polecam :) i jakby co zapraszam do przeczytania recenzji :)

      Usuń
  3. Wybór ciężki niezwykle... No ale Szczęsny wygrał. I Rudolf Valentino. I Licho, Alleluja!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by nie chciał mieć takiej ekipy w domu :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...