niedziela, 19 lipca 2015

Agenci T.A.R.C.Z.Y.

Avengersi to grupa superbohaterów chroniąca ludzkość przed kosmicznym niebezpieczeństwem. Nie trzeba jednak mieć siły Hulka albo posiadać potężnych artefaktów jak chociażby Thor? Wystarczy masa odwagi oraz zdyscyplinowanie, no dobrze jakieś fajne gadżety też się przydadzą. Najlepszym dowodem na to są ludzie Nicka Fury’ego, dzielnie wspierający naszych herosów. Zobaczymy ich w amerykańskim serialu wyprodukowanym przez ABC Studios, Marvel Television oraz Mutant Enemy pt. „Agenci T.A.R.C.Z.Y.” o którym dzisiaj Wam opowiem.

Akcja serialu rozpoczyna się po wydarzeniach z pierwszej części „Avengersów”. Wszystko, co do tej pory było skrupulatnie ukrywane w końcu wyszło na jaw. Istnienie kosmitów, bogów oraz zbirów z innych wymiarów nie jest tuż tajemnicą. Tajna organizacja zwana Falą Przypływu nie zważając na środki, stara się uświadomić społeczeństwo z zagrażającego im niebezpieczeństwa. Cudownie zmartwychwstały Phil Coulson (Clark Gregg) zostaje dowódcą oddziału, którego zadaniem jest namierzenie nowego niebezpiecznego wroga, którego najsilniejszą bronią są ściśle strzeżone informacje. Niestety, na horyzoncie pojawia się ktoś gorszy. Ktoś pragnący stworzyć armię super żołnierzy z zastosowaniem kosmicznej technologii. Uwierzcie mi, to dopiero początek kłopotów.

Jak sami widzicie fabuła nie jest zbyt rozbudowana. To takie NCIS w wersji z kosmitami. Poszukiwanie winnych, walka z przestępcami, no trochę silniejszymi niż zwyczajni, ale wiemy mniej więcej, czego możemy się spodziewać. Nie zobaczymy tu zbyt wielu bohaterów z supermocami. Nie mamy, co liczyć na pojawienie się Avengersów, chociaż bardzo często są wspominani. I raz tylko zobaczymy gościa z Asgardu. No dobra dwóch. A może i trzech? Twórcy skupili się na tej jak najbardziej ludzkiej części T.A.R.C.Z.Y.

Skoro już o nich mowa warto wspomnieć, kto zalicza się do tej niezwykłej grupy. Oczywiście dowódca Phil Coulson (Clark Gregg), który „podobno” zginął zabity przez Lokiego (o ile dobrze pamiętam). Jego prawa ręka to Melinda May (Ming-Na Wen) pilot oraz ekspert w walce wręcz. Mamy również dwójkę geniuszy, Jemma Simmons (Elizabeth Henstridge), która jest biologiem, natomiast Leopold Fitz (Iain De Caestecker) inżynierem, dzięki czemu świetnie się uzupełniają. Dodatkowo dostajemy agenta przystojniaka, bo taki zawsze musi się pojawić, Granta Warda (Brett Dalton). Poznajemy również znakomitą hakerkę Skye (Chloe Bennet).

Czym jednak byłaby taka produkcja bez efektów specjalnych. No przyznam nie mamy, co liczyć na ochy i achy pod tym względem. To serial, a jak to zazwyczaj z nimi bywa nie mają dostępu do gigantycznych funduszy. Muszą sobie radzić jak tylko mogą i trzeba pochwalić producentów, nie zmarnowali nawet dolara, wykonując kawał świetnej roboty.
„Agenci T.A.R.C.Z.Y.” bardzo miło mnie zaskoczyli. Głównie dlatego, że wyobrażałem ich sobie pokroju Nicka Fury’eg. Wieczna powaga na twarzy, oddanie sprawie oraz całkowity zanik jakichkolwiek ludzkich emocji. Po trupach do celu. Tutaj dostaliśmy jednak coś całkowicie innego. Postacie z krwi i kości. Kochające, tęskniące, skrywające tajemnice, nawet Coulsona poznajemy z całkowicie innej strony.

Całość prezentuje się bardzo przyjemnie. Historia została dopracowana i przedstawiona w najlepszy z możliwych sposobów. Obejrzałem dopiero dwa sezony, chociaż ten drugi nie cały i muszę przyznać, że bawiłem się znakomicie. Nie śmiałem się, do rozpuku, bo nie było, z czego, ale z zapartym tchem pochłaniałem kolejne przygody bohaterów. Scenarzyści wiedzą jak utrzymać widza w napięciu.

Serial ten to idealna pozycja dla wszystkich wielbicieli Marvela. Daje ona szansę obejrzenia całego uniwersum z trochę innej perspektywy. Zwykłego agenta, który stojąc przy takim Thorze albo Iron Manie wydaje się szarą myszką. Jednak to od tego szaraczka może naprawdę wiele zależeć. Moja ocena to 4/5.


Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam! Drugi sezon trochę mnie znużył, a jego finału nadal nie widziałam. :o Jednak pierwszy sezon uważam za genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ciekawi mnie finał drugiego sezonu :) i co najważniejsze co będzie w trzecim :)

      Usuń
  2. Mój ukochany serial! Uwielbiam w nim to jak wielka metamorfozę przeszedł od początku. Sama najpierw wystawiłam mu ocenę 7/10, ale z czasem ta ocena rosła i po finale 2 sezonu musiałam podnieść moją ocenę do 10, bo ten serial niszczy wszystko poprzez emocje jakie wywołuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację serial przeszedł sporą zmianę tak samo jak i bohaterowie i właśnie to jest w nim najciekawsze :)

      Usuń
  3. Jakoś nie mogę się do niego przekonać. Chyba najpierw obejrzę Daredevilla, a jak będę wciąż miała ochotę na jakiś serial to się wezmę za Agentów ;)

    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daredevil też bardzo mnie intryguje i w najbliższym czasie mam zamiar się za niego zabrać :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...