poniedziałek, 30 marca 2015

Versus No.20

Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na kolejne starcie, ale świąteczne przygotowania nieźle potrafią człowieka wyrwać z rzeczywistości. Nic jednak straconego, mimo późnej godziny mam dla Was coś rewelacyjnego. Na dzisiejszym ringu spotkają się dwie dość niezwykłe serie książkowe. Obie tworzone są przez wielu autorów, a swoje początki miały w grze fabularnej Dungeons & Dragons. Pewnie kilku osobom zaczyna coś świtać. Podpowiem jeszcze, chociaż to oczywiste dla znających temat, że mamy tu do czynienia z czystym, stuprocentowym heroic fantasy. Nie zabranie smoków, krasnoludów ani magicznych artefaktów. Przyznam się uwielbiam takie klimaty. Dlatego też w lewym narożniku stworzona przede wszystkim przez Margaret Weis i Tracy’ego Hickmana „Smocza Lanca” (Dragonlance). Teraz owacje na stojąco i głośne krzyki. Dziewczyny mdleją. Kurcze szkoda, że to nie prawdziwy ring. Naprzeciw niej równie wspaniałe, co mroczne, głównie za sprawą mrocznych elfów, wykreowane przez Eda Greenwooda „Zapomniane Krainy” (Forgotten Realms). Nic wam nie mówi to nazwisko? A znacie Roberta Salvatore? Maczał w tej serii swoje paluszki. Czas na walkę. Pamiętajcie jednak, że zwycięzca może być tylko jeden. Nie czekajcie, więc długo. Oddajcie swój głos już dziś i niech wygra lepsza seria.

Głosować można do niedzieli 12 kwietnia do godziny 23.59


Zwycięzca:

„Smocza Lanca” (Dragonlance) (56% głosów )

„Zapomniane Krainy” (Forgotten Realms) (44% głosów )

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

8 komentarzy:

  1. Nie znam ani jednej, ani drugiej. Niestety. :( (najwyższa pora nadrobić zaległości).
    Ale, że Salvatore i postać Drizzta <3 skradli mi serce kilka lat temu, to mój głos oddaję "Zapomnianym Krainom".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam że coś czytałem o Drizzicie ale to było dawno temu i nawet nie wiem czy zacząłem od pierwszego tomu.

      Usuń
    2. Jak sięgnęłam po książki o Drizzt'cie, to były jeszcze 'Trylogią Mrocznego Elfa'. A teraz to cały cykl 'Legenda Drizzta' - 18 tomów. Chyba sobie muszę odświeżyć i wczytać się w kolejne części. ;)

      Usuń
    3. Kolejny tasiemiec widzę :P ale mam nadzieje że warto go przeczytać :) pewnie moja biblioteka jak zawsze ma tylko kilka tomów :)

      Usuń
  2. Na studiach zaczytywałam się w fantastyce ale zawsze miałam poczucie że zarówno DragonLance jak i Zapomniane Krainy to książki za lekkie, żeby tracić na nie czas. Jednak kiedyś trafiłam na świetną trylogię ze świata "Zapomnianych krain" o pół-elfce, teraz niestety nie pamiętam ani trylogii, ani nazw poszczególnych tomów, dlatego swój głos oddaje na Forgotten Realms.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie są takie lekkie :) często są tak bardzo rozbudowane że można zabłądzić w historii :)

      Usuń
  3. HA! Nie znam ich, ale wybralam wedlug intuicji to co mi podpowiadalo ze bedzie njalepsze hihi :3 Jednak predzej czy pozniej dorwe sie do obu tytulow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę godne polecenia :) jeżeli lubisz takie klimaty oczywiście :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...