niedziela, 22 czerwca 2014

Licia Troisi - Sekta zabójców

Literatura fantasy ma wiele twarzy. Najczęściej należą one do autorów, których znamy, prawie kochamy, a na pewno darzymy sympatią z tego powodu, że piszą dla nas książki. Tolkien, Rowling, Pratchett czy do pewnego czasu Sapkowski, to właśnie oni wyznaczali trendy w tym gatunku. Sprzedawali swoje dzieła w milionach egzemplarzy na całym świecie, a ludzie z utęsknieniem oczekiwali na ich kolejne tomy. Czas jednak żeby do tego doborowego towarzystwa dołączył ktoś nowy. Autorka, o której chciałbym wspomnieć nie na darmo nazywana jest przez wielu „włoską królową fantasy” i jak tak patrzę zbyt szybko nikt jej nie zdetronizuje. Większość z Was pewnie już się domyśla, że mówię o Licii Troisi, która ofiarowała nam Świat Wynurzony. Opisałem już wszystkie części „Kronik …”, ale czas żebym opowiedział o książce, od której to wszystko się zaczęło.

Jak już wcześniej wspominałem, cały cykl jest podzielony na trzy trylogie, które zostały wydane w Polsce w dość specyficzny sposób, ponieważ nie od początku, lecz od środka. „Wojny Świata Wynurzonego” to wg chronologii druga seria, lecz to właśnie dzięki niej poznałem tą niezwykłą autorkę. Wszystko zaczęło się od „Sekty zabójców”, o której chciałbym dzisiaj porozmawiać.

W książce tej poznajemy Dubhe, młodą dziewczynę, która prowadzi życie złodziejki. Jest najlepsza w tym, co robi. Dzięki specjalnemu treningowi potrafi poruszać się bezszelestnie oraz ukraść prawie wszystko. Niestety ma pewien kłopot. Musi ukrywać się przed najniebezpieczniejszą organizacją zwaną Sektą Zabójców. Jej przedstawiciele ścigają ją z powodu tego, co zrobiła w dzieciństwie. W czasie zwykłej zabawy przypadkowo zabiła kolegę. W ten sposób stała się Dzieckiem Śmierci. Ona jednak nie chce do nich dołączyć z powodu obietnicy danej Mistrzowi.

Była jeszcze dzieckiem, kiedy za zabójstwo została wyrzucona z wioski. Nie były to czasy łatwe i bezpieczne, mimo że wojna już dawno się zakończyła, lasy pełne były zbirów, dezerterów oraz żołnierzy Dohora. Mała dziewczyna nie miałaby szans długo przeżyć. Na szczęście na jej drodze stanął mężczyzna, który przygarnął ją i nauczył wszystkiego, co sam potrafił. Należał on kiedyś do owej Sekty, ale odszedł z powodu różnic w poglądach. To właśnie pod jego skrzydłami stała się tym, kim jest teraz.

Jedyne, co jej zostało to ukrywać się. Sekta wierzy, bowiem że wszystkie Dzieci Śmierci z dniem swojego pierwszego zabójca muszą do nich dołączyć by stać się najbardziej bezwzględnymi mordercami, jakich świat widział. Jak długo można jednak uciekać? Pewnego dnia nałożona zostaje na nią dziwna klątwa, budząca w niej najgorsze instynkty. Jedyne, co jej zostaje to złamać wszystkie przyrzeczenia albo umrzeć. Nie ma wielkiego wyboru.

To tyle, jeżeli chodzi ogólny zarys historii. Mam nadzieje, że zbyt wiele nie zdradziłem i z góry przepraszam za trochę chaotyczną formę. W podobny sposób jednak książka została napisana. Między aktualną historią bohaterki przewijają się wspomnienia z jej dzieciństwa od momentu zabójstwa do czasów, gdy zaczęła samodzielne życie. Autorka jednak nie daje wszystkiego od razu. Karty z przeszłości Dubhe odsłaniają się przed nami powoli, ukazując coraz dokładniej, co nią tak naprawdę kieruje.

Pisarka ma bardzo specyficzny sposób kreowania świata. Zauważyłem to w poprzedniej jak i również w tej trylogii. Nie ma w jej książkach rzeczy zbytecznych. Nawet najdrobniejszy opis jest tutaj przemyślany i daje możliwość lepszego wczucia się w sytuację albo po prostu zobaczenia wszystkiego oczami wyobraźni. Zostawia jednak czytelnikowi pewien dystans, taką bańkę powietrzną, żeby mógł swobodnie oddychać. Nie opisuje wszystkiego, dzięki czemu możemy dołożyć swoje trzy grosze do, np. wyglądu postaci.

Wiemy już jak wygląda dana osoba, ale również ważne jest ukazanie jej charakteru. Pod tym względem nie mam się, do czego przyczepić, ponieważ każdy bohater został stworzony pełnowymiarowo. Nie ma tu ludzi perfekcyjnych, każdy ma zalety i wady, czasem tych drugich jest więcej, ale to właśnie sprawia, że są tacy ludzcy. Nikt nie jest idealny tak samo w życiu jak i w książce. Najbardziej podoba mi się Sarnek. Jest taki chłodny i zdystansowany, a jednocześnie ma serce kochającego ojca.

Kolejną wielką zaletą jest emocjonalne podejście do bohaterów. Czytając „Sektę zabójców” niejednokrotnie będziemy odczuwać smutek oraz strach w tym samych momentach, co Dubhe. Nie sposób jednak odizolować się od tego głównie ze względu na prosty język, którego używa autorka. Czułem jakbym nie czytał, a słuchał relacji na żywo.

Kolejny raz w nasze ręce trafia pełnowymiarowa powieść. Wciągająca czytelnika od samego początku. Nie zapomnę jak kilka lat temu, kiedy przeczytałem ją, jako nowość. Byłem nią zachwycony. Pod wpływem impulsu stworzyłem na potrzeby karty postaci w jednej z internetowych gier opowiadanie, które wielu nazwało plagiatem. Moim zdaniem jednak to dowód na wartość tego dzieła, ponieważ, po co kopiować coś słabego.

Ostatnie, co chciałbym ocenić to oprawa graficzna. W środku nie znajdziemy niestety ilustracji, tylko dwie jakby odręcznie narysowane mapy. Okładka jednak pobija wszystko. Została o wiele bardziej dopracowana niż te z poprzednich części, a dziewczyna na niej świetnie oddaje klimat treści. Tajemniczość z delikatną nutką niebezpieczeństwa.

Wydaje mi się, że zacząłem się powtarzać, ale większość tego, co pisałem o poprzedniej trylogii, spokojnie można i tutaj dodać. Powiem tylko, że Licia Troisi nie straciła nic z lekkości pióra. Cały czas pisze na tym samym świetnym poziomie i mam nadzieję, że będzie tak do końca. Pierwszy tom „Wojen Świata Wynurzonego” to wspaniała opowieść o szukaniu własnego miejsca, o samotności i o tym jak ważni w życiu każdego z nas są przyjaciele. Oni nie tylko wspierają, ale są naszą jedyną kotwicą w normalności. Moja ocena to 5-/5.

Wydawnictwo: Videograf II
Miejsce wydania: Chorzów
Wydanie polskie: 6/2008
Tytuł oryginalny: Guerre del mondo emerso: La setta degli assassini
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 462
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7183-582-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,50 zł

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...