środa, 12 lutego 2014

TOP 10: Bajki z mojego dzieciństwa

Nie wiem czy zauważyliście, czym tak naprawdę karmione są dzieci oglądające nałogowo telewizję. Bajki, które lecą w dzisiejszych czasach nie przedstawiają moim zdaniem żadnej wartości. Taki „SpongeBob Kanciastoporty” na przykład. Nie wiem pod wpływem, czego pisana była ta historia o gąbce.
Bo żeby coś takiego stworzyć, autor nie mógł być trzeźwy. To ogłupiająca historia o głupim i głupszym. Kolejny przykład to „Zwyczajny serial” historia dwóch leni, którzy siedzieliby tylko grając na konsoli. Czego to uczy dzieci? Że jak nic nie będą robili to ta jak bohaterom wszystko im się upiecze? O „Niesamowitym świecie Gumballalepiej nie będę wspominał.

Dobra jednak nie chciałem tak marudzić, chociaż moim zdaniem to był najlepszy początek by przedstawić bajki, na których ja się wychowałem. Bajki, które uczyły, zachęcały do poznawania świata, pomagały wymyślać własne zabawy, po prostu pobudzały wyobraźnię. A teraz są niedoceniane. Puszczane naprawdę rzadko. Czasem na dobranoc, chociaż ostatnio i to zostało dzieciom odebrane.

Czas jednak przedstawić dziesięć moich ulubionych bajek z dzieciństwa, chociaż przyznam, że było naprawdę ciężko wybrać. Chciałbym tym razem się skupić na naszych rodzimych animacjach żeby pokazać, że kiedyś byliśmy pod tym względem potęgą, która niestety z czasem ucichła.

 
 

„Zaczarowany ołówek” świetna bajka opowiadająca historię chłopca, który dostał od krasnoludka ołówek materializujący każdy wykonany nim rysunek. „Reksio” zabawny piesek, który z każdym był za pan brat. „Bolek i Lolek” dwóch braci, którzy nie potrafili się nudzić ciągle to wymyślając nowe zabawy. „Wędrówki Pyzy” opowiadające o tytułowej małej Pyzie, która po ucieczce z drewnianej łyżki wyrusza w pięknym, kolorowym łowickim stroju w Polskę odwiedzając różne miasta, poznając ciekawe miejsca, ludzi i ich obyczaje. „Pomysłowy Dobromir” to taki nasz polski MacGyver. Wraz z dziadkiem oraz skrzydlatym przyjacielem radzi sobie z każdą pracą a pomysły ułatwiające ją tworzą z tego zabawę. „Przygody kota Filemona” opowiadają o tytułowym kotku, który mieszka wraz z Babcia i Dziadkiem, starszym i poważnym kotem Bonifacym oraz małym stadkiem kurek. Jak na kota w tym wieku Filemon nie może usiedzieć w miejscu. „Tajemnice Wiklinowej Zatoki” opowiadające o piżmaku Serafinie, który w raz ze swoim przyjacielem szczurem Archibaldem pokazują nam niesamowity świat zwierząt. Tak samo jak przebojowy wróbelek z „Przygód kilka wróbla Ćwirka” pokazujący nam fascynujący świat ptaków. „Podróże kapitana Klipera” to przygody tytułowego kapitana, który wraz ze swą małpką Gogo podróżuje po morzach i oceanach, przewożąc różnego rodzaju towary unikając jednocześnie pirata Szalonego Rogera. „Mały pingwin Pik-Pok” to jedna z nowszych produkcji. Lalkowy serial animowany ukazujący przygody tytułowego pingwina, który postanawia zwiedzić świat i opuścić Wyspę Śnieżnych Burz. Odcinki tych bajek trwały dosłownie kilka minut dały jednak mi wiele radości.

Jak to przystało na top dyszkę powinno być tylko tyle pozycji. Nie jest to takie łatwe, ponieważ wspaniałych bajek było więcej. Wymienię je tylko po tytule bez opisów. „Kochajmy straszydła”, „Porwanie Baltazara Gąbki”, „Dziwne przygody Koziołka Matołka”, „Kangurek Hip-Hop”, „Proszę słonia”, „Miś Uszatek”, „Tydzień przygód w Afryce” i „Kasztaniaki”.

Mam nadzieje, że przypomniałem, co poniektórym czasy dzieciństwa i były to miłe wspomnienia. Jeżeli oglądaliście inne bajki z tamtych czasów, o których nie wspomniałem pochwalcie się.

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

6 komentarzy:

  1. Przygody kota Filemona -moja ulubiona :)
    Zapraszam do Rzeszowa - wspaniałe Muzeum Dobranocek

    OdpowiedzUsuń
  2. Filemon miał prostą i fajną czołówkę :) O takim muzeum to ja nie słyszałem ale pewnie poczułbym się w nim o wiele młodszy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Spongebob i Zwycajny serial nie jest dla dzieci przecież. To bajki a raczej animacje dla młodzierzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i tak ale że lecą na takich kanałach często oglądane są też przez młodszych widzów. Ciężko jest rozgraniczyć kategorie wiekowe. Dzieci oglądają wszystko jak leci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobranocki już nie ma (i tak nikt jej nie oglądał bo puszczali głupie bajki i jest przecież pełno kanałów telewizyjnych dla dzieci i młodzieży) ale są chyba na jakiś kanałach pasma dla dzieci, chyba na tv silesia leci Bolek i Lolek, Reksio. A i na tym nowym kanale dla dzieci ABC leciało Przygód kilka wróbla Ćwirka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zobacz że dobranocka była dostępna dla każdego nie trzeba było posiadać ani kablówki ani satelity :) a na tych kanałach to jest poplątanie z pomieszaniem bajki dla dzieci i dla młodzieży lecą prawie w tej samej godzinie ciężko wyłuskać które dla kogo jest :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...