wtorek, 10 grudnia 2013

S. Andrew Swann - Wilczy amulet

Jak już wspomniałem kiedyś na rynku od groma jest książek z wampirami w roli głównej. Większość to nic więcej jak romanse paranormalne. Często zapominamy, że wampiry to nie jedyne ponadnaturalne istoty, które fascynowały ludzi przez stulecia. Drugim takim gatunkiem są wilkołaki. Najczęściej przedstawiane, jako drugoplanowe postacie walczące z wampirami. Czas jednak to skończyć. Czas by wilkołaki przemówiły wspólnym głosem albo wspólnie zawyły. Stać się to może za sprawą „Wilczego amuletu” książki napisanej przez S. Andrew Swanna. To mało znany zagraniczny pisarz, który zauroczył nas wspaniałymi historycznymi opowieściami o wilkołakach. Wszystko zaczęło się od „Wilczego miotu” a kończy na „Wilczym amulecie”, którego tym razem chciałbym wam przedstawić.

Mija sto lat od wydarzeń z poprzedniej części. Zakon krzyżacki nadal walczy z wrogami kościoła. Niestety stracił swoją najsilniejszą broń. Wilczy miot uciekł, by żyć spokojnie. Czas jednak zmienia strony, wilcze dzieci będące niegdyś drapieżnikami walczącymi w imię zakonu teraz stają się ofiarami. Ich śladem wyruszają wolfjegrzy specjalny oddział uzbrojony w posrebrzaną broń, którego jedynym zadaniem jest zabicie bestii. Oddziałem tym kieruje dość fanatyczny komtur Heinrich, chociaż nas interesuje jeden z jego ludzi brat Josef. W czasie jednego ze starć zostają oni poważnie ranni. Josef trafia pod opiekę Marii młodej dziewczyny noszącej ja szyi srebrny krzyż, który ma chronić ją przed wszelakim złem. Nie spodziewa się, że w drodze do domu pozna zło, przed którym nie uchroni ją nawet medalion. Poznaje w lesie Dariena młodzieńca skrywającego mroczny sekret. Od niego dowiaduje się również, że nie jest do końca człowiekiem, że skrywa w mroczną i dziką naturę, a srebrny medalion jest łańcuchem niepozwalającym jej się wydostać. Czy stanie się bestią? Czy uda jej się okiełznać zło, które w niej siedzi?

Jedno musze przyznać w tej części brakowało czegoś, co było w pierwszej nie powiem, że jest zła, ale tamta była trochę lepsza. Na największy pochwałę zasługuje fakt, że cała akcja dzieje się na terenie Polski. Co jest dość niezwykle biorąc pod uwagę ze to zagraniczny pisarz. Wszystko zostało napisane prostym językiem. Nie ma tu zwrotów po niemiecku czy też łacinie, które by psuły przyjemność z czytania. Nie wolno zapomnieć, że moim zdaniem autor jest mistrzem minimalizacji. Pewnie zastanawiacie się, w czym rzecz. Książka tak ma niecałe czterysta stron a znajdziemy w niej opisy, akcję oraz bardzo dobrze wykreowanych bohaterów. Moim zdaniem to dość sporo zwłaszcza, że każdemu z wymienionych elementów niczego nie brakuje a zostały umieszczone w atak niewielkim formacie. Wielu pisarzy potrzebowałoby dwa razy więcej stron żeby rozkręcić to tak jak zrobił to S. Andrew Swann. Co ciekawe wiele wydarzeń przedstawianych jest z perspektywy wielu bohaterów biorących w nich udział. Bardzo mi się to podoba, ponieważ dzięki temu zauważymy różnicę w charakterach postaci, widzimy odrębne postrzeganie przez nich świata. Bardzo podoba mi się w tej książce również to, że tka łątwo można dojrzeć morał płynący z tej historii. Niektórych może to zaskoczyć, bo kiedyś tylko w bajkach można było go znaleźć. Czasy się zmieniają teraz każda książka nawet fantasy potrafi nas czegoś nauczyć. Na przykładzie bohaterki widzimy, że niezależnie od tego, kim byli nasi rodzice czy jak wyglądamy to, jacy będziemy w przyszłości zależy od nas i od tego jak silnie będziemy darzyć do zmiany. Najważniejsze jest to by mieć cel zmiany. By nie zapomnieć tego, co było tylko uczyć się na własnych błędach. Nie musimy być tacy, za jakie środowisko nas uważa musimy być indywidualni i co najważniejsze musimy dobrze czuć się z sobą.

Czas chyba zakończyć recenzję. „Wilczy amulet” to naprawdę świetny kawał literatury fantasy. Wciągająca akcja, ciekawi bohaterowie oraz wspaniałe aczkolwiek nierozbudowane opisy sprawiają, że książkę tą pochłoniecie jednym tchem. Świetnie nadaje się dla każdego, kto ma dość wampirów i potrzebuje odskoczni. Nie wierzycie mi? Przeczytajcie ja sami a nie pożałujecie. Moja ocena 4/5.

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2011
Tytuł oryginalny: Wolf's Cross
Rok wydania oryginału: 2010
Seria wydawnicza: Prawdopodobnie najlepsze książki na świecie
Liczba stron: 384
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7648-676-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 31 zł

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...