niedziela, 10 czerwca 2012

Oksana Pankiejewa - Przekraczając granice

„Nie da się ukryć, że najczęściej wszystko co wiekopomne zaczyna się bardzo zwyczajnie, by nie powiedzieć - trywialnie...
Przez myśl ci nie przejdzie, że wszystkie problemy są już po prostu śmieszne i w zasadzie nieaktualne, ponieważ twoje życie faktycznie właśnie się kończy. Umierasz, więc nie warto się przejmować. W takiej chwili mało komu przyszłoby do głowy, by myśleć o światach równoległych, czarodziejach, elfach, krasnoludach i innych tego typu bajkach. Bo okoliczności są jednak dalekie od bajkowych...
A skoro już przy bajkach jesteśmy... W królestwie Ortan, nikt nie wpadłby na to, by nazwać czarodziejów, elfy i krasnoludy bajkami.
Również istnienie światów równoległych nie budziło najmniejszych wątpliwości, poparte jak najbardziej namacalnymi dowodami w postaci tak zwanych przesiedleńców.
A skoro już przy przesiedleńcach jesteśmy... Uwierz, tej nocy pojawi się ktoś i ma wydarzyć się coś, co zaważy na dalszych losach królestwa...
Czasem życie wykręca takie numery, jakich nawet w filmie nie uświadczysz - żaden normalny scenarzysta by na coś takiego nie wpadł.”

Chciałem polecić wszystkim tą wspaniałą książkę ponieważ autorka w wspaniały sposób opisuje w niej przygody Olgi która ratując się przed niechybną śmiercią z rąk szaleńca przenosi się do tajemniczego a zarazem wspaniałego świata Orkan. Pełnego magii, smoków oraz innych mistycznych stworów. Jako jedna z niewielu Przesiedlenców jest źródłem informacji dla rządzącego tak króla Szellara III dlatego dba o nich i zapewnia im dobry start w nowym miejscu. Do jednego z wielkich plusów tej książki są retrospekcje umożliwiające poznanie poprzedniego życia innych mieszkających tam Przesiedlenców. Wspaniale przedstawieni są tu również bohaterowie, którzy posiadają wady jak i zalety czasem więcej tego drugiego ale nie o to chodzi. Nie ma tu wyidealizowanych bohaterów w stylu księcia z bajki na białym rumaku. Przykładem może być np. król któremu nudzi się trochę rządzenie państwem i wraz ze swoim przyjacielem palą trawkę. Czy spotkaliście w jakiejś książkę króla który ujarany widział różowe słoniki bo ja nie. Sama Olga jest dziewczyną o bardzo przeciętej urodzie.  Tak więc Pankiejewa przedstawia nam historie Olgi,  błazna Żaka (z nim jarał król), króla Szellara i jego wstąpienia na tron, a także królewskiego kuzyna Elmara do szaleństwa zakochanego w pięknej nimfie, którą w naszych czasach nazwalibyśmy raczej nimfomanką. Do tego dodać można  wiedźmę rzucająca uroki, a raczej złote pajęczyny i parę morderców, która ją ściga, a która choć darzy się nienawiścią tak wielką, jak stąd na koniec świata i z powrotem. Jest to tylko część bohaterów z których ciężko jest wybrać faworyta. Książka napisana jest w sposób bardzo przyjemny dzięki czemu czyta się ją z przyjemnością. Osobiście wystarczył mi jeden dzień żeby przeczytać prawie 600 stron tej książki. Największym minusem jest jednak to że to dopiero pierwszy tom mam szczerą nadzieje ze Fabryka Słów jak najszybciej wyda następne bo jak nie będę musiał odświeżyć swoja znajomość cyrylicy.

Tytuł: Przekraczając granice
Tytuł oryginalny: Пересекая границы
Data wydania: 17 września 2010
Autor: Oksana Pankiejewa
Przekład: Marina Makarevskaya
Wydawca: Fabryka Słów
ISBN: 978-83-7574-209-1
Format: 592s. 125×205mm
Cena: 39,90

Drogi czytelniku zanim skomentujesz zapoznaj się z niniejszymi punktami.
1. Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do waszych blogów.
2. Pisanie recenzji trochę zajmuję więc byłoby miło gdyby nie pojawiały się komentarze w stylu "Fajna recenzja. Zapraszam do mnie."
3. Nie musicie mnie zapraszać do siebie. Jeżeli w profilu na bloggerze jest adres do Waszego bloga na pewno Was odwiedzę.
4. Ostrzegam, iż wszelakie treści wulgarne bądź obraźliwe będą usuwane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...